Używamy plików Cookies dla zapewnienia poprawnego działania strony. Zgodnie z prawem, musimy zapytać Cię o zgodę. Proszę, zaakceptuj pliki Cookies i pozwól tej stronie działać poprawnie.
Korzystając z naszej strony akceptujesz zasady Polityki Prywatności.

Wyszukaj na naszej stronie

 
 
czwartek, 31 październik 2013 23:00

Przy piwie o prawie Wyróżniony

Napisał
Oceń ten artykuł
(0 głosów)
Przy piwie o prawie © drizzd - fotolia.com

Gdzie prawo własności intelektualnej styka się z cudowną sztuką warzenia piwa? Zainspirowany obserwacjami półek sklepowych, własnymi doświadczeniami przy okazji domowego warzenia tego zacnego napoju, a także lekturą świetnego bloga Wojtka Trząskiego – Piwo, z piwem i o piwie – postanowiłem kilka słów na ten temat napisać.

Czy piwo może być chronione patentem?

Teoretycznie tak. 

Dla porównania – nie byłoby większych przeszkód na uzyskanie ochrony patentowej na recepturę Coca-Coli. Koncern nie zdecydował się na ten ruch, ponieważ uzyskanie ochrony patentowej oznaczałoby koniecznosc ujawnienia tej receptury, a ochrona patentowa w końcu by wygasła. Dlatego zdecydowano się na utrzymywanie receptury w tajemnicy – krążą legendy, że oryginalna receptura nigdy nie została zapisana, zeby nie można jej było wykraść. 

Podobnie z piwem – można spróbować złożyć wniosek o uzyskanie ochrony patentowej na recepturę jakiegoś konkretnego piwa. Pytanie, czy skład piwa będzie uznany za nowy, co jest niezbędne do uzyskania ochrony patentowej. Obecnie mamy do czynienia z tak ogromną ilością odmian i gatunków piwa, że pewnie trudno byłoby wymyślić coś nowego. Z drugiej strony drobna zmiana składu chemicznego może wystarczyć.

Butelka? Puszka?

Prawo własnosci intelektualnej jest związane z browarnictwem również w przypadku butelek, puszek i innego rodzaju „naczyń”, czy też opakowań, w których piwo się przetrzymuje.

Na pomysł przechowywania napojów w puszkach wpadł Gottfried Krueger, piwowar niemieckiego pochodzenia, który w USA w 1933 r. jako pierwszy rozlał testowo swoje piwo do 2000 puszek wyprodukowanych przez firmę American Can Co. Firma ta opatentowała linię do rozlewu piwa do puszek pod nazwą Keglined i 24 stycznia 1935 r. trafiło do sprzedaży piwo Krueger’s Cream Ale oraz Krueger’s Fines Beer z browaru Gottfried Krueger Brewing Company w Newark.

Z kolei w 1959 roku Ermal Cleon Fraze uzyskał w Urzędzie Patentowym USA patent na wzór puszki, który do dnia dzisiejszego widzimy w sklepach, a więc ten z charakterystyczną zawleczką i nacięciem na wieczku. Patent oczywiście po czasie wygasł, dlatego dziś wszyscy producenci mogą i korzystają z tego rozwiązania – pierwotnie musieli uzyskać odpowiednią licencję.

Warto dodać, że w Polsce pierwszym piwem  rozlewanym do puszek był Okocim (w 1991 r.).

Butelki, puszki i inne opakowania mogą zatem zostać zgłoszone do Urzędu Patentowego, z jednej strony jako wynalazki, z drugiej, i jest to dużo bardziej popularne rozwiązanie, jako wzory użytkowe. Jednak najbardziej znany nam wzór puszki nie uzyska ochrony, poniewaz nie jest rozwiązaniem nowym.

Jednak każdy nowatorski kształt butelki, puszki, nowe rozwiązanie ich zamykania (znacie zamknięcia „patentowe?), mogą zostać zgłoszone do UPRP, celem uzyskania ochrony.

Etykieta?

Cały wachlarz praw IP będzie związany z etykietami i generalnie z graficzną stroną branży piwowarskiej.

Etykiety to w końcu nic innego, jak utwory graficzne w rozumieniu prawa autorskiego, dodatkowo wykorzystujące inny przedmiot ochrony IP, jakim są znaki towarowe (loga browarów).

Różnorodność etykiet powala na kolana. Zachęcam do obejrzenia etykiet niektórych browarów amerykańskich – zupełnie inna estetyka, niż w przypadku europejskich producentów piwa. W szczególnosci na uwagę zasługują etykiety piw Flying Dog Brewery. Wyszukajcie sobie w grafikach google.

Całe etykiety również są zgłaszane przez producentów piwa, jako znaki towarowe. Warto przejrzeć bazę danych Urzędu Patentowego i pooglądać sobie zgoszone etykiety.

Polecam też wspomniany wyżej blog Wojtka, na którym pojawia się coraz więcej rezencji piw, z przedstawieniem ich etykiet.

Ochrona nazwy?

Oczywiście nazwa również podlega ochronie, jeśli tylko jest oryginalna, a nie oznacza np. gatunku piwa.

Często nazwa produkowanego piwa pokrywa się z nazwą producenta. Wtedy nazwa ta podlaga ochronie jako firma (ochrona na gruncie kodeksu cywilnego).

Natomiast w przypadku, gdzy nazwa piwa to nazwa marki, najczęściej zgłaszana jest jako znak towarowy – słowny i słowno-graficzny (logo) i w ten sposób podlega ochronie (ochrona na gruncie prawa własnosci przemysłowej).

Jednak nawet w przypadku braku zgłoszenia i uzyskania ochrony na znak towarowy, marka podlega ochronie na gruncie ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji.

Pamiętajmy również, że taka nazwa może podlegać ochronie również na gruncie prawa autorskiego – jak najbardziej może być twórcza.

Chyba najbardziej znanym sporem o markę (nazwę) piwa jest „bitwa o Bud”, czyli spór o markę Budweiser, do której prawa roszczą zarówno czeski browar Budziejowicki Budvar oraz amerykański browar Anheuser-Busch (A-B) należący do koncernu AB InBev. Wierzcie lub nie, ale spór trwa od 1907 roku, a sytuacja prawna kształtuje się różnie, w zależnosci od terytorium.

Artykuł pochodzi ze strony: http://www.ipblog.pl/2013/09/przy-piwie-o-prawie/

Czytany 1215 razy
Reklama:
Najnowsze