Używamy plików Cookies dla zapewnienia poprawnego działania strony. Zgodnie z prawem, musimy zapytać Cię o zgodę. Proszę, zaakceptuj pliki Cookies i pozwól tej stronie działać poprawnie.
Korzystając z naszej strony akceptujesz zasady Polityki Prywatności.

Wyszukaj na naszej stronie

 
 
wtorek, 05 sierpień 2014 22:00

Glosa aprobująca do postanowienia SN z dnia 19 stycznia 2012 roku I KZP 19/11 Wyróżniony

Napisał
Oceń ten artykuł
(1 głos)
Glosa aprobująca do postanowienia SN z dnia 19 stycznia 2012 roku I KZP 19/11 © aamon - fotolia.com

W dniu 1 kwietnia 2011 roku zamknięto postępowanie przed Sądem Rejonowym toczącym się przeciwko Januszowi J. o popełnienie dwóch przestępstw: pomocnictwa do kradzieży oraz kradzieży energii lub karty uprawniającej do podjęcia pieniędzy z automatu bankowego tj. odpowiednio z art. 18 § 3 k.k. w zw. z art. 278 § 1 i z art. 278 § 1 i 5 k.k. Wydanie wyroku jednak odroczono i w dniu 8 kwietnia 2011 roku, przewodniczący odczytał treść orzeczenia z monitora komputera w oparciu o tzw. przykładowy wyrok oraz ustnie przedstawił jego uzasadnienie. Sąd Rejonowy wznowił jednak postępowanie. 14 czerwca 2011 roku obrońca Janusza J. złożył wniosek o przywrócenie terminu do złożenia wniosku o sporządzenie na piśmie i doręczenie uzasadnienia wyroku. Okazało się jednak, iż jego odtworzenie jest niemożliwe, gdyż nie został on sporządzony na piśmie, uchybiając tym samym przepisom z art. 412, art. 413 oraz art. 418 § 1 k.p.k. Obrońca oskarżonego wniósł o uchylenie przedmiotowego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania.

Sąd Okręgowy mając uzasadnione wątpliwości co do rozstrzygnięcia kwestii, zadał więc pytanie prawne. Sąd Najwyższy zauważył, że zgodnie z art. 412 k.p.k. oraz w oparciu o przepisy Rozdziału XII Narada i głosowanie tej ustawy, prawidłowe wydanie wyroku zapada poprzez sporządzenie go na piśmie, podpisanie przez skład orzekający oraz ogłoszenie przez co najmniej wypowiedzenie sentencji. W opinii Sądu, w przedmiotowej sprawie nie można mówić o zapadnięciu rozstrzygnięcia, ponieważ nie zostało sformułowane orzeczenie w ciągu 7 dni od odroczenia rozprawy z 1 kwietnia 2011 roku. W związku z powyższym oraz w oparciu o art. 411 § 2 k.p.k., rozprawę główną należy przeprowadzić od początku. Natomiast sędzia, który przekazał treść podjętej decyzji musi zostać ze sprawy wyłączony na gruncie przepisu art. 41 § 1 k.p.k.

Na wstępie naszych rozważań, należy przede wszystkim zbadać jakich argumentów użył Sąd Najwyższy podczas rozwiązywanie przedmiotowej sprawy. Podstawą postanowienia było sprawdzenie, czy kwestionowany wyrok Sądu Rejonowego spełnia wymogi formalne zawarte w Kodeksie postępowania karnego. Pytanie to jest bowiem zasadnicze – dzięki niemu będziemy mogli stwierdzić, czy w sprawie Janusza J. zapadł jakikolwiek wyrok?

Podstawowym przepisem formułującym przesłanki prawidłowo sporządzonego wyroku jest art. 412 k.p.k. Zgodnie z jego treścią, wyrok przygotowywany jest na piśmie. W przedmiotowym stanie faktycznym, orzeczenie jednak nie przybrało formy materialnej, a wirtualną, pozostając jedynie na ekranie komputera. Taka postać decyzji procesowej nie jest przewidziana przez przytoczony przepis. Stanowisko doktryny jest w tej kwestii jednolite. Jak podkreślono w komentarzu prof. dr hab. Jerzego Skorupki: "Sporządzenie wyroku" oznacza sporządzenie (napisanie) części dyspozytywnej wyroku (art. 413 § 1 pkt 5-6 i § 2 k.p.k.) pismem ręcznym, maszynowym lub w systemie komputerowym. Wyrok sporządzany jest osobiście przez przewodniczącego składu orzekającego lub jednego z członków składu (głównie sędziego sprawozdawcę) albo też dyktowany jest protokolantowi jeżeli uczestniczy on w naradzie nad wyrokiem.[1]

Podobne stanowisko reprezentuje prof. dr hab. Piotr Hoffmański:

Przepis jest wyrazem zasady koncentracji materiału procesowego, która wymaga nie tylko tego, aby sąd udał się na naradę bezpośrednio po wysłuchaniu głosów stron (art. 408), ale także tego, aby bezpośrednio po głosowaniu sporządził wyrok na piśmie. (…)Sporządzenie wyroku, o którym mowa w komentowanym przepisie, odnosi się do jego części dyspozytywnej; wyrok może zostać sporządzony zarówno w formie odręcznej, jak i maszynowej.[2]

W cytowanej pracy pod redakcją prof. dr hab. Jerzego Skorupki użyto sformułowania w systemie komputerowym. Należy użytą frazę wyjaśnić. Autor bowiem nie miał na myśli sporządzenia wyroku na komputerze i pozostawienie go w formie wirtualnej pod postacią pixeli. Wariant ten polega na przygotowaniu wyroku za pomocą odpowiedniego programu do edycji tekstów i dokumentów, a następnie wydrukowaniu, aby uzyskał formę papierową. Nadto, co do wymogów, jakie winno spełniać orzeczenie wypowiedział się również Sąd Najwyższy – Sąd Dyscyplinarny. W jego opinii przy przygotowywaniu wyroku brak wszystkich ustawowych cech i elementów powoduje, że dokument taki nie jest wyrokiem, a co najwyżej jego projektem.[3] Tym samym, na rozprawie przeciwko Januszowi J., sąd nie zapoznał go z wyrokiem, a jedynie z jego propozycją. O tym, jaki ma wpływ na prowadzenie postępowania uprzednie zaznajomienie oskarżonego z projektem orzeczenia, zajmiemy się w dalszych rozważaniach.

W powiązaniu z powyższymi spostrzeżeniami, należy zająć się także kwestią podpisania wyroku przez skład orzekający. Zgodnie z art. 113 k.p.k.: Orzeczenie podpisują wszyscy członkowie składu orzekającego(…)[4]. W przedmiotowej sprawie, przewodniczący nie sporządził wyroku na piśmie, wynikiem czego orzeczenie nie zostało sygnowane. Zasadą jest podpisywanie orzeczenia pod sentencją tzn. częścią dyspozytywną wyroku. Nadto winno być sporządzone w sposób własnoręczny. Podpis jest wyrazem zatwierdzenia decyzji, uzyskanej w toku poprzedzających ją czynności tj. narady i głosowania. Dlatego też, bezwzględnie musi zostać sygnowana przez każdą osobę wchodzącą w skład grona orzekającego, także sędziów przegłosowanych. Ci ostatni mogą wyrazić swoje zdanie w sprawie przez zgłoszenie zdania odrębnego. W toku naszych rozważań może pojawić się pytanie, jaki jest cel sporządzania na piśmie i podpisywania wyroków? Jest to warunek dla stron postępowania o charakterze gwarancyjnym. Służy on przede wszystkim bezpieczeństwu prawnemu tj. funkcjonowaniu w zgodzie z przepisami prawnymi oraz zaufaniu do organów państwowych. W drugiej kolejności, umożliwia realizację jednej z zasad procesowych, a mianowicie zasady kontroli judykacyjnej procesu. W ramach tak rozumianej wytycznej, przysługuje nam możliwość przeprowadzenia instancyjnej kontroli skargowej, która uruchamiana jest poprzez złożenie wniosku przez osobę zainteresowaną rewizją decyzji procesowej.[5] W przedmiotowej sprawie, fundamentalny warunek przygotowania na piśmie i podpisania wyroku nie został spełniony. Jak zauważył prof. Uniwersytetu Gdańskiego dr hab. Sławomir Steinborn:

W piśmiennictwie jednolite wydaje się zapatrywanie, że orzeczenie w ogóle niepodpisane przez żadnego z członków składu orzekającego pozostaje jedynie projektem orzeczenia.[6]

Niewątpliwie przytoczone twierdzenie znajduje odzwierciedlenie w rozpatrywanym przez nas przypadku Janusza J. Po raz kolejny potwierdzona została postawiona wcześniej teza, iż orzeczenie wydane w sprawie, nie jest niczym innym jak tylko projektem takiego wyroku. Niemniej jednak wyrok podano do wiadomości oskarżonemu. Jak rozstrzygnąć więc następującą kwestię?

W związku z powyższym, warto odnieść się do porządku prawnego istniejącego na gruncie Kodeksu postępowania karnego z 1928 roku. W ówczesnym stanie prawnym art. 363 k.p.k. głosił:

Po ukończeniu głosowania, jeden z sędziów lub protokolant pisze sentencję wyroku, którą wszyscy sędziowie podpisują, nie wyłączając przegłosowanego.[7]

Zacytowana regulacja jest bardzo podobna do treści obecnie obowiązującego art. 113 k.p.k. Zważywszy na nadmieniony przepis ustawy, warto zwrócić uwagę na rozstrzygnięcie Sądu Najwyższego z dnia 22 lutego 1958 roku. W ówczesnej sprawie Sąd zaznaczył, że jeżeli:

(…) wyrok ogłoszono publicznie w obecności zarówno oskarżycielki prywatnej jak i oskarżonej, to ten akt, będący wyrazem woli sądu i przyjęty przez strony, które go nie zaskarżyły, jako wyrok, należało uznać za nieważny.[8]

Nieważność jest jednym z następstw naruszenia niewadliwości orzeczeń. Wyróżniamy jej dwie formy: z mocy samego prawa tj. bezwzględną, oraz względną, wywołującą skutek ex nunc. Do wejścia w życie kolejnej ustawy, tzn. Kodeksu postępowania karnego z 1969 roku, jedynym uznawanym przez prawo rodzajem nieważności, była nieważność z mocy prawa (łac. nullitas ipso iure)[9]. Jeżeli więc Sąd Najwyższy uznał, że wspomniany wyrok jest wadliwy, to tym samym zakomunikował., iż w jego ocenie jest to orzeczenie, a nie projekt. Niemniej jednak, obecnie ustawodawca przewiduje nieważność tylko wobec orzeczeń wydanych wobec osób represjonowanych za działalność na rzecz niepodległego bytu Państwa Polskiego. Art. 1 tej ustawy wskazuje, że dotyczy to w szczególności osób skazanych przez organy wymiaru sprawiedliwości w okresie od 1944 do 1989 roku.[10] Tym samym należałoby się przychylić do uznania orzeczenia w sprawie Janusza J. za jedynie propozycję wyroku.

Kolejnym ważnym pytaniem stawianym przez Sąd Najwyższy i poruszany w niniejszej deliberacji jest, czy podczas prowadzenia czynności procesowych, zostały zachowane prawidłowe warunki wyrokowania. Jak podkreślił Sąd, doniosłe dla wydania prawomocnego wyroku jest jego ogłoszenie. Promulgacja orzeczenia została uregulowana w art. 418 § 1 k.p.k. Zgodnie z jego treścią, zasadą jest, aby przewodniczący ogłosił wyrok publicznie. Obowiązek upublicznienia wyroku wynika również z norm konstytucyjnych. Art. 45 ust. 2 zd. 2 ustawy zasadniczej udziela bowiem to prawo oskarżonym. Na czym polega owa czynność? Otóż sędzia prowadzący rozprawę, po uprzednim sporządzeniu i podpisaniu wyroku, odczytuje go w całości w miejscu, w którym prowadzona była rozprawa główna. Ogłoszenie musi być dokonywane publicznie, co skutkuje zakazem wyłączania jawności postępowania w tym czasie.[11] Zastanówmy się, dlaczego promulgacja podjętej decyzji procesowej jest tak fundamentalna dla postępowania. Otóż jak zauważa dr Katarzyna T. Boratyńska:

Ogłoszenie wyroku jest czynnością prawną powodującą, że od tej chwili staje się on aktem procesowym wszystkich obowiązującym i nie może być zmieniony przez sąd, który go wydał.[12]

Tym samym wyrok staje się doniosły prawnie i może zostać wykonany. Jak podkreślił Sąd Apelacyjny w Gdańsku:

Co więcej, wyrok staje się obowiązujący nie z chwilą sporządzenia go na piśmie czy nawet podpisania przez skład orzekający, lecz z chwilą ogłoszenia (…) wyprowadzić należy wniosek, iż brak ogłoszenia wyroku lub równoważne z nim ogłoszenie w sposób nieprawidłowy stanowią najpoważniejsze naruszenia prawa.[13]

W przedmiotowej sprawie decyzja została ogłoszona poprzez odczytanie przykładowego wyroku z ekranu monitora komputera. Niemniej jednak pojawia się kolejna kwestia, którą warto zaznaczyć w niniejszych rozważaniach, a mianowicie niestaranna działalność sędziego w toku prowadzenia czynność procesowych. Zgodnie bowiem z art. 409 k.p.k.: Sąd aż do ogłoszenia wyroku może wznowić przewód sądowy, zwłaszcza w wypadku przewidzianym w art. 399, albo też udzielić dodatkowego głosu stronom.[14] W przedmiotowej sprawie, przywołując stan faktyczny, przewodniczący wznowił przewód sądowy, po odczytaniu treści wyroku i ogłoszeniu jego uzasadnienia. Na gruncie cytowanego przepisu, dokonanie takiej czynności jest niemożliwe. Gdyby kwestionowany wyrok był prawomocnie wydany, obrona mogłaby już tylko zastosować środki odwoławcze od przedmiotowego orzeczenia.

Zgodnie ze stanem faktycznym, na rozprawie 1 kwietnia 2011 roku zamknięto przewód sądowy i odroczono wydanie wyroku na dzień 8 kwietnia. Niestety, jak wykazały powyższe rozważania, decyzja procesowa nie została przygotowana zgodnie z wymogami formalnymi, dlatego też nie możemy uznać, aby zapadło prawomocne orzeczenie, a tym samym siedmiodniowy termin z art. 411 § 1 k.p.k. nie został zachowany. Dalsza lektura wymienionego przepisu, nakazuje organowi wymiaru sprawiedliwości prowadzić rozprawę od początku, tj. oznacza konieczność ponownego przeprowadzenia wszystkich uprzednio dokonanych czynności dowodowych. Nierespektowanie tych powinności procesowych przez sąd orzekający stanowi rażącą obrazę przepisów postępowania (art. 410 k.p.k.), mającą wpływ na treść orzeczenia.[15]

Nadto jak trafnie spostrzegł Sąd Najwyższy, sędzia prowadzący postępowanie sądowe w sprawie Janusza J. winien zostać wyłączony od ponownego jej rozpoznania. Swoją decyzję uzasadnił treścią art. 41 § 1 k.p.k., który stwierdza, iż uzasadnione wątpliwości co do bezstronności sędziego mogą stanowić podstawę do jego odsunięcia od sprawy. W odniesieniu do omawianego stanu faktycznego, sędzia winien zostać wyłączony ze sprawy, ponieważ orzekałby ponownie w oparciu o ten sam materiał dowodowy, a nadto uprzednio podjęta decyzja mogłaby mieć wpływ na nowo wydane orzeczenie. Mając na względzie powyższe rozważania, należy bezspornie stwierdzić, iż decyzja Sądu Najwyższego jest w pełni uzasadniona i trafna.


[1] Red. J. Skorupka, R. Ponikowski, „Kodeks postępowania karnego. Komentarz.”, rok 2013, wyd. 11.
[2] Red. P. Hoffmański, E. Sadzik, K. Zgryzek, „Kodeks postępowania karnego. Komentarz do art. 297 – 467. Tom II”, Warszawa 2011, wyd. 4.
[3] Wyrok Sądu Najwyższego – Sądu Dyscyplinarnego z dnia 12 marca 2007r., SNO 9/07.
[4] Kodeks postępowania karnego, stan prawny: 1 września 2013, wyd. 4.
[5] S. Waltoś, „Proces karny. Zarys systemu.”, Warszawa 2009, wyd. 10, str. 329.
[6] Red. L.K. Paprzycki, „Kodeks postępowania karnego. Tom I. Komentarz do art. 1 – 424.”, LEX 2013, wyd. 3.
[7] Rozporządzenie Prezydenta RP z dnia 19 marca 1928 Kodeks postępowania karnego, Internetowy System Aktów Prawnych, źródło: http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19280330313
[8] Wyrok Sądu Najwyższego z dnia 22 lutego 1958r., III KRn 244/58.
[9] S. Waltoś, „Proces karny. Zarys systemu.”, Warszawa 2009, wyd. 10, str. 54 – 56.
[10] Ustawa z dnia 23 lutego 1991r. o uznaniu za nieważne orzeczeń wydanych wobec osób represjonowanych za działalność na rzecz niepodległego bytu Państwa Polskiego, Internetowy System Aktów Prawnych, źródło: http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19910340149
[11] Red. L.K. Paprzycki, „Kodeks postępowania karnego. Tom I. Komentarz do art. 1 – 424.”, LEX 2013, wyd. 3.
[12] K.T. Boratyńska, A. Górski, A. Sakowicz, „Kodeks postępowania karnego. Komentarz.”, Warszawa 2012, wyd. 4.
[13] Postanowienie Sądu Apelacyjnego w Gdański z dnia 9 czerwca 1999r., II AKo 113/99.
[14] Kodeks postępowania karnego, stan prawny: 1 września 2013, wyd. 4.
[15] Wyrok Sądu Najwyższego z dnia 12 lutego 2008r., WA 2/08
Czytany 3081 razy
Reklama:
Najnowsze