Używamy plików Cookies dla zapewnienia poprawnego działania strony. Zgodnie z prawem, musimy zapytać Cię o zgodę. Proszę, zaakceptuj pliki Cookies i pozwól tej stronie działać poprawnie.
Korzystając z naszej strony akceptujesz zasady Polityki Prywatności.

Wyszukaj na naszej stronie

 
 
poniedziałek, 23 listopad 2015 08:52

O studiowaniu na dwóch kierunkach, praktykach w Kancelarii Prawnej oraz stażach w Ambasadzie i Konsulatach Honorowych - wywiad z Luizą Nadstazik Wyróżniony

Napisał
Oceń ten artykuł
(1 głos)

„Uważam, że każdy z nas ma wolny wybór i może decydować, w jaki sposób chce prowadzić swoją aktywność zawodową. Jednakże, aby przygotować się do pracy, warto udać się na praktyki.” – o studiowaniu na dwóch kierunkach, praktykach w Kancelarii Prawnej oraz stażach w Ambasadzie i Konsulatach Honorowych opowiada Luiza Nadstazik – laureatka nagrody Rektora „Studencki Laur” dla najlepszej studentki UAM 2013/2014, studentka I roku studiów II stopnia na kierunku stosunki międzynarodowe i II roku studiów na kierunku prawo Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu.

 

Kinga Mierzyńska: Na początek, opowiedz proszę, dlaczego zdecydowałaś się studiować zarówno prawo jak i stosunki międzynarodowe? Co zainspirowało Cię do połączenia tych dwóch kierunków?

Luiza Nadstazik: Podczas nauki w liceum miałam wiele pomysłów na wybór kierunku studiów, na początku brałam pod uwagę dziennikarstwo, ale też europeistykę. Jednak im bliżej było do podjęcia ostatecznej decyzji, tym bardziej nabierałam przekonania, że ani europeistyka, ani tym bardziej dziennikarstwo nie są dobrym wyborem dla mnie. Natomiast zawsze interesowały mnie sprawy z międzynarodowej areny, więc postanowiłam spróbować odnaleźć się na tym kierunku, choć początkowo miałam pewne wątpliwości. Okazało się to wspaniałym wyborem! Po roku byłam też pewna, że prawo, które zawsze gdzieś „chodziło” mi z tyłu głowy, to drugi kierunek, który odzwierciedla moje zainteresowania. Myślę, że na moją decyzję wpłynął przedmiot z pierwszego roku stosunków międzynarodowych – prawo międzynarodowe publiczne – który był prowadzony przez Profesora o ogromnej wiedzy, bardzo wymagającego, który opowiadał nam o fascynujących, ale wówczas tak trudnych sprawach! Bardzo mi się to spodobało i stwierdziłam, że zawiera to kwintesencję prawa oraz spraw międzynarodowych i że chciałabym to połączyć.

K.M.: Czy z perspektywy czasu jesteś zadowolona z podjętej decyzji i obranego kierunku naukowego? Czy masz już opracowany wstępny plan swojej kariery zawodowej?

L.N.: Oczywiście, jestem bardzo zadowolona i z ogromną chęcią studiuję oba kierunki! Chociaż przede mną jeszcze sporo do odkrycia z obu dziedzin, gdyż jestem na I roku magisterki na stosunkach międzynarodowych i II roku prawa, co oznacza jeszcze kilka lat w murach Uniwersytetu w Poznaniu. Mimo że lubię planować, to nie mam dokładnie wyznaczonej ścieżki kariery zawodowej. Z tego też względu odbyłam kilka praktyk studenckich, mam w planach kolejne, uczestniczę w różnego rodzaju konferencjach, spotkaniach, wykładach, szkoleniach, aby poznać jak najwięcej środowisk – potencjalnych miejsc pracy i odnaleźć drogę dla siebie.

K.M.: Jednym z Twoich zagranicznych doświadczeń zawodowych była praktyka w Ambasadzie Rzeczypospolitej Polskiej w Bernie w Szwajcarii. Jakie wymagania są stawiane przed studentem chcącym odbyć staż w Ambasadzie? Na czym dokładnie polegały Twoje obowiązki i dlaczego warto wziąć udział w takim stażu?

L.N.: Tak, odbyłam miesięczne praktyki w wakacje 2015 roku w Ambasadzie w Bernie, co wspominam jako wspaniały czas zdobywania doświadczenia zawodowego i porównania wiedzy zdobytej na studiach z rzeczywistością. Zaznaczę, że na licencjacie ze stosunków międzynarodowych wybrałam specjalność dyplomacja i stosunki konsularne, więc realizowaliśmy przedmioty takie jak na przykład prawo dyplomatyczne, konsularne, protokół dyplomatyczny.

Wymagania stawiane kandydatom można odnaleźć na stronie MSZ, są to kwestie związane ze studiowaniem odpowiedniego kierunku studiów, posiadania obywatelstwa polskiego. Najpóźniej trzy miesiące przed planowaną praktyką należy przesłać komplet dokumentów do wybranej placówki. Należy poczekać na odpowiedź i – jeśli jest pozytywna – można szykować się do wyjazdu! Praktykant nie otrzymuje wynagrodzenia za praktykę, sam zapewnia sobie zakwaterowanie, wyżywienie etc. Są to niewątpliwie koszty i pewne trudności, lecz ja potraktowałam to jako inwestycję.

Sporą część stażu spędziłam w Referacie Konsularnym. To było dla mnie ogromną przyjemnością, ponieważ Pan Konsul i pracownicy tej jednostki są ekspertami w dziedzinie i dzięki nim mogłam naprawdę wiele się nauczyć. Wykonywałam zadania związane z obsługą interesantów, w dużej mierze była to praca administracyjno-biurowa. Poza tym pracowałam w Referacie Polityczno-Ekonomicznym. Przygotowywałam między innymi tzw. prasówki, pomagałam w organizacji różnych wydarzeń. Zajmowałam się również materiałami promocyjnymi. Tak szerokie spektrum zadań dało mi ogląd na rzeczywiste funkcjonowanie tego typu placówki.

Jeśli ktoś zdaje sobie sprawę ze specyfiki takiego rodzaju pracy i jest nią zainteresowany, to praktyka w ambasadzie będzie bardzo wartościowym krokiem w przygotowaniu do aktywności zawodowej. Jestem usatysfakcjonowana pobytem w Szwajcarii i pracą w polskiej placówce. Zdobyłam wiele umiejętności, praktycznie oceniłam wysoką jakość kształcenia na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza w Poznaniu i poznałam bardzo wartościowych ludzi! Polecam!

K.M.: Będąc adeptem pierwszego roku prawa udało Ci się dostać na praktyki w Kancelarii Prawa Pracy mec. Szuszczyńskiego. Czy miało to wpływ na Twoje postrzeganie prawa? Czy dostrzegłaś, na co warto zwrócić uwagę już podczas studiowania?

L.N.: Praktykę w Kancelarii bardzo często wspominam podczas nauki na prawie. Było to praktyczne zetknięcie z pracą prawnika – uświadomiłam sobie codzienną pracę adwokata i to, jak funkcjonuje kancelaria prawna. Współpraca z tak doświadczonym Mecenasem bardzo wiele mnie nauczyła. Za godną podziwu i naśladowania uznaję jego rzetelność w pracy z klientami oraz sądem. Poza tym podczas praktyk dowiedziałam się wiele o prawie pracy, które dopiero będę realizować.

K.M.: Jako studentka stosunków międzynarodowych miałaś niezwykłą możliwość praktykowania w Konsulatach Honorowych Ukrainy i Turcji w Poznaniu. Opowiedz proszę, jakie wymagania należy spełnić, aby dostać się na powyższe praktyki? Interesuje mnie również, na czym polegały Twoje obowiązki i jak to doświadczenie ugruntowało Twoją wiedzę ze studiów?

L.N.: Każdy z konsulatów honorowych ma odmienny sposób przyjmowania praktykantów na staż. Niestety, wiele z nich w ogóle nie może sobie pozwolić na praktyki studenckie ze względu na ograniczenia lokalowe czy zadaniowe. Ja na szczęście miałam możliwość poznać tajniki pracy tego typu placówek. Między innymi zaznajomiłam się z kulturą danych państw, łatwiej było mi na bieżąco śledzić ich sytuację polityczną. Ciekawe było również to, na jakich zasadach przebiega współpraca Polski (czy nawet Poznania) i Ukrainy czy Turcji. Nawet często nie zdajemy sobie sprawy, jak blisko nas – jakby „oddolnie” – przebiega ta linia. Ponadto instytucja konsula honorowego jest interesująca ze względu na swą specyfikę. Zdecydowanie praktyki potwierdziły i ugruntowały moją wiedzę zdobytą na studiach.

K.M.: W ramach studiów zdecydowałaś się również na półroczny wyjazd w semestrze zimowym na Erasmusa do Kilonii w Niemczech. Jak wspominasz udział w tym projekcie? Czy zmienił on Twoje podejście do studiowania?

L.N.: To był wspaniały czas! Po pierwsze, poznałam fantastycznych ludzi naprawdę z całego świata, na przykład z Wietnamu, Tajwanu czy Brazylii. Po drugie, mogłam praktykować lubiany przeze mnie język obcy i przebywać w państwie, którego kultura od zawsze była mi bliska. Po trzecie, miałam bardzo ciekawe przedmioty prowadzone przez profesorów o znaczącym dorobku naukowym. Po czwarte, Kilonia leży nad Morzem Bałtyckim i Kanałem Kilońskim, a ja uwielbiam morze zimową porą, więc byłam naprawdę zachwycona. Po piąte, miałam możliwość podróżowania po północnych Niemczech i Danii. Po szóste, po prostu czułam się tam bardzo dobrze! Podsumowując, wyjazd do Kilonii miał wiele walorów, przede wszystkim mam wrażenie, że dużo się nauczyłam. Ciekawe było także porównywanie polskiego i niemieckiego szkolnictwa wyższego. Wydaje mi się, że udział w Erasmusie spowodował, że jeszcze bardziej zaczęłam cieszyć się ze studiowania.

K.M.: Jak zachęciłabyś studentów do podejmowania praktyk i staży już podczas studiów? Dlaczego tak ważne jest wcześniejsze zapoznanie się z praktyczną stroną wybranego przez nas kierunku studiów?

L.N.: Uważam, że każdy z nas ma wolny wybór i może decydować, w jaki sposób chce prowadzić swoją aktywność zawodową. Jednakże, aby przygotować się do pracy, warto udać się na praktyki. Poprzez staż uświadamiamy sobie, w jaki sposób funkcjonuje dana firma, instytucja, ale także czy nadajemy się do pracy na konkretnym stanowisku. Dobrze byłoby, by każdy lubił swą pracę oraz robił to, co naprawdę potrafi. Nie zgadzam się z chętnie i dość często powtarzanym stwierdzeniem, że studia i realizowane na nich przedmioty nie mają sensu, nie przekładają się na rzeczywistość. Ja odnoszę odmienne wrażenie, gdyż z każdych zajęć można wyciągnąć coś dla siebie!

Czytany 4156 razy
Reklama:
Najnowsze