Używamy plików Cookies dla zapewnienia poprawnego działania strony. Zgodnie z prawem, musimy zapytać Cię o zgodę. Proszę, zaakceptuj pliki Cookies i pozwól tej stronie działać poprawnie.
Korzystając z naszej strony akceptujesz zasady Polityki Prywatności.

Wyszukaj na naszej stronie

 
 
poniedziałek, 11 czerwiec 2012 11:55

Jak rozmawiać o wynagrodzeniu na rozmowie kwalifikacyjnej? Wyróżniony

Napisał
Oceń ten artykuł
(1 głos)
©  c - fotolia.com © c - fotolia.com

Podczas aplikacji na dane stanowisko, prędzej czy później nadejdzie pora na rozmowę na temat kwestii finansowych. Choć jest to jedno z najtrudniejszych pytań podczas rozmowy rekrutacyjnej powinniśmy być gotowi udzielić odpowiedzi i sprecyzować oczekiwaną wysokość zarobków.


Pytanie „Jakie są pani/pana oczekiwania finansowe?” najczęściej pada na końcu rozmowy kwalifikacyjnej. Warto więc od początku wywrzeć dobre wrażenie na rekrut erze, przedstawić jak najlepiej swoje doświadczenie, wiedzę i umiejętności, tak aby pracodawca uznał, że jesteśmy warci kwoty, której oczekujemy.  Udowodnić, że jesteśmy odpowiednim kandydatem na dane stanowisko i że możemy wiele zaoferować firmie, do której aplikujemy. Rozmowa kwalifikacyjna  powinna przebiegać w atmosferze negocjacji- każda ze stron ma w niej swój cel i chce coś osiągnąć. Ważną rolę spełnia wówczas umiejętność przedstawienia swoich ambicji zawodowych, przekładających się na poziom naszej motywacji.

 

Jeśli chcemy wynegocjować satysfakcjonującą nas sumę nie zamykajmy się w konkretnej, sztywnej kwocie. Bezpieczniej jest podać nasze oczekiwania w widełkach, mając na uwadze sytuację na rynku pracy oraz stawki, obowiązujące w danej branży.

Przed rozmową warto przemyśleć cztery kwestie, które pomogą nam określić satysfakcjonujący przedział finansowy:


1.    Budżet domowy- czyli tyle, ile potrzebujemy do tego by funkcjonować. Wliczamy w to koszty mieszkania, jedzenia, dojeżdżania do pracy, ubrań itp.) Stanowi to swoisty minimalny poziom kosztów życia.

2.    Marża – mowa to u naszym zysku, czyli pieniądzach, które chcemy przeznaczać na wyższe rozrywki i na życie na zadowalającym nas poziomie

3.    Konkurencja- sprawdźmy jakie są przeciętnie zarobki na danym stanowisku, jak duża jest konkurencja, jeśli pracodawca ma do wyboru wielu kandydatów z pewnością będą oni niżej cenieni niż pracownicy o unikatowych umiejętnościach.

4.    Możliwości pracodawcy- porozmawiajmy ze znajomymi, poczytajmy fora branżowe, bądź zróbmy delikatne rozeznanie podczas rozmowy rekrutacyjnej, tak aby nasze wymagania nie przerosły możliwości pracodawcy.

Jeśli dokonamy takiej analizy przed spotkaniem rekrutacyjnym i określimy satysfakcjonujący nas przedział wynagrodzenia, ułatwi nam to osiągnięcie obopólnego porozumienia.

 

Podczas rozmowy dajmy się poznać jako osoba elastyczna, dla której wynagrodzenie nie jest elementem kluczowym. Z tego względu lepiej nie podawajmy sztywnej kwoty, która nie podlega negocjacji. Podając wcześniej przemyślane widełki zaprezentujemy się jako ktoś otwarty i chętny do współpracy. Z pewnością zostanie to pozytywnie odebrane przez przyszłego pracodawcę i zwiększy nasze szanse w procesie rekrutacyjnym.  Podczas rozmowy może zostać nam zadane pytanie: „ile pan/pani obecnie zarabia?” . Tu również najlepiej podać kwotę w przedziale. W przedziale uwzględnijmy dodatki, bonusy i premie. Np. „ Moje wynagrodzenie w skali roku, łącznie z premiami oscyluje wokół (…).”   Z pewnością usłyszymy pytanie dotyczące bezpośrednio naszych oczekiwań finansowych: „Ile chciałby pan/pani zarabiać?” „Jakie jest pani/pana oczekiwane wynagrodzenie?” Przed podaniem określonych wcześniej przedziałów warto podkreślić jak ważna jest dla nas perspektywa rozwoju, możliwość współpracy i że jesteśmy pewni, że zostaną nam zaoferowane godziwe warunki finansowe.  Jest to także dobra odpowiedź w przypadku, gdy nie byliśmy przygotowani na pytanie odnośnie wynagrodzenia. Da nam chwilę na zastanowienie oraz pokaże, że jesteśmy zmotywowani i chętni do podjęcia współpracy. Niektórzy kandydaci próbują również odbić piłeczkę, pytając „Jaką kwotę mógłby mi pan / pani zaproponować?”.  W przypadku, gdy w odpowiedzi usłyszymy sumę zbyt niską, możemy przedstawić rozwiązanie zastępcze, własną propozycję. Możemy również dopytać o pakiet socjalny, zwrot kosztów dojazdów, służbowy telefon itp. Możliwe, że oferowane świadczenia okażą się dla nas korzystniejsze niż wyższe zarobki.

 

Pamiętajmy by nie zawyżać podanej kwoty w kolejnych etapach rekrutacji. Takie zachowanie może zostać ocenione jako niepoważne. A nasze szanse na otrzymanie pracy zmaleją.

Nie jest również dobrze widziane, gdy kandydat sam, już w początkowym etapie rekrutacji inicjuje rozmowę dotyczącą finansów. Istnieje ryzyko, że zostaniemy odebrani wówczas jako osoby zmotywowane wyłącznie finansowo.  Jeśli jednak rozmowy są już na zaawansowanym poziomie, a my wciąż nie wiemy jakich zarobków możemy się spodziewać, możemy zapytać rekrutującego jaki poziom wynagrodzenia przewiduje na oferowanym stanowisku.

Czytany 10736 razy
Reklama:
Najnowsze